Porównanie: Slavia 630 a HW30S - esej swobodny
Koliberek

Zostałem przyłapany na posiadaniu jednocześnie obu karabinków, konkurujących o prymat w kategorii "rekreacja" i poproszono mnie o porównanie ich. Zastrzegam od razu na początku - to nie jest rzetelny test, bo do przeprowadzenia takiego brak mi zarówno wiedzy jak i umiejętności strzeleckich. Dodatkowo porównywane karabinki powinny być mniej więcej w podobnym stanie. Jestem drugim właścicielem każdej z moich strzelb, lecz na tym podobieństwa się kończą. Slavia ma 30 lat, przeszła gruntowny remont i wystrzelała niewiadomą ilość śrutu. Natomiast HW jest nieomal "z pudełka" - nie była rozbierana, smarowana i ma za sobą nie więcej niż 2000 strzałów. Postaram się jednak podzielić swoimi odczuciami z użytkowania obu strzelb.

Pierwsze wrażenie


na górze Slavia, poniżej HW


Slavia była moją pierwszą wiatrówką w ogóle, więc wrażenie było kolosalne. Ale z tego, co pamiętam to jedna z pierwszych myśli była: "Ale długa!". Tymczasem pierwsze wrażenie, kiedy wziąłem do ręki HW było: "Ale lekka!". I tak zostało. Slavia jest od HW wyczuwalnie cięższa. Kiedy strzelam z jednej a potem z drugiej chwilkę trwa zanim się przestawię - za każdym razem muszę się przyzwyczaić do ciężaru.

Łoże


wyżej kolba Slavii, niżej - HW


Łoże to jest to, co mi się w Slavii nie podoba. Ani to od 630, ani - tym bardziej - to od 631. Kolba jest dla mnie zbyt wąska, nieco zbyt nisko opuszczona, co nie ułatwia mi celowania. Znacznie bardziej odpowiada mi łoże HW30 - z szerszą kolbą, delikatnie zaznaczoną baką, która nie stanowi przeszkody przy celowaniu z otwartych przyrządów celowniczych. Przednia część łoża jest w HW zaokrąglona od spodu, podczas gdy Slavia ma ten przód niemal kanciasty - HW trzyma się dzięki temu wygodniej.
Slavia jest lakierowana - nie jest to, znany z chińskich wyrobów, błyszczący jak psu... nos, lakier do podłóg, niemniej jest to lakier. Nie znam się na tym na tyle, by powiedzieć czy łoże HW jest lakierowane półmatowym lakierem czy olejowane (choć stawiam na to drugie) ale kolba HW jest jedwabista w dotyku i przyjemnie do niej przytulić policzek. Drewno jest delikatne - na tyle, że widoczne na nim są ślady zetknięcia z... suwakiem od kamizelki.
Dzięki szerszej kolbie i lepszemu uchwytowi w przedniej części (mimo braku wgłębień, których i tak właściwie się przecież nie używa) HW jest bardziej składna - łatwiej mi się złożyć i szybciej łapię cel niż w Slavii. Wielokrotnie słyszałem, że HW30 jest dla niższych ludzi ze względu na niewielką długość. Ja mam lekko ponad 180 cm wzrostu i łapy długie jak podolski złodziej a mimo to całkiem przyjemnie mi się składa z HW30. Myślę, że to kwestia gustu - jedni wolą dłuższe łoże, innym to wszystko jedno.
Łoże HW wyposażone jest w "stopkę", której brak Slavii. Czeszka ma jedynie wycięcia w kolbie, by poprawić oparcie. Jednakże stopka HW wykonana jest nie z gumy a z twardego tworzywa (zawszeć lepiej to brzmi niż "plastik") więc poza poprawieniem estetyki właściwie nie ma to specjalnego znaczenia.


plastikowa stopka HW



"stopka" Slavii


Przyrządy celownicze
W swojej Slavii 630 zamontowałem szczerbinkę od 631, bo oryginalna potrafiła się przestawić w czasie transportu (pokrowiec nie jest wyłożony jakąś szczególnie grubą warstwą gąbki). Okazało się jednak, że konstrukcje, na pierwszy rzut oka wyglądające na identyczne, jednak się różnią. Szczerbinka nie da się ustawić na odległość mniejszą niż 25m. Specjalnie mi to nie przeszkadza, bo strzelanie na mniejsze odległości już mi się znudziło, a jeśli wracam na krótsze dystanse - po prostu biorę poprawkę, traktując to jako dodatkowy trening. Szczerbinka, choć lepsza niż oryginalna, bo regulacja lewo-prawo odbywa się za pomocą śruby a nie stuknięcia palcem, nie jest rewelacyjnie wykonana. Jednak w połączeniu z solidną muszką, zamkniętą w osłonie, daje możliwość celowania na tyle dokładnego, by trafiać niewielkie nawet cele.


Muszka Slavii jest solidnie wykonana, choć niewymienna



Wymienne wkładki HW dają spory wybór kształtów muszki


W HW natomiast przyrządom celowniczym niewiele można zarzucić. Regulacja jest dokładna, z klikami zarówno w pionie jak i w poziomie, pozwalając na precyzyjne ustawienie szczerbinki i dostrojenie jej do konkretnej odległości, "przeklikując" odpowiednio pokrętło. Szczerbinka ma cztery kształty szczeliny do wyboru - przy złamanej lufie wystarczy złapać paznokciami blaszkę, odciągnąć ją lekko i przekręcić, by zmienić kształt szczerbinki. Muszka zaś wyposażona jest we wkładki - trzy kształty muszki i trzy kółka, przeznaczone do przeziernika. Każdy więc znajdzie coś dla siebie. Jedyne, co mi się w tym nie podoba to umiejscowienie szczerbinki - po złamaniu lufy wystaje ona ponad brzegiem, przeszkadzając nieco przy wkładaniu śrutu. Można się do tego przyzwyczaić, ale na początku jest trochę niewygodne.


Szczerbinka Slavii i jej cień



Szczerbinka HW i jej cień


Spust

Spust Record w HW



Slavia nie ma regulacji, ale spust jest bardzo solidnie zrobiony


W obu przypadkach spust jest wykonany bardzo solidnie. Oba są wygodne, żłobkowane, dając solidne oparcie opuszce palca, która nigdy nie ślizga się, niezależnie od tego, czy jest spocona, czy nie. Moje HW to "eska" więc spust jest regulowany. Niestety, ma tendencję do rozregulowywania się i dosłownie co kilkanaście strzałów muszę poprawiać śrubę, co na szczęście da się zrobić palcami i nie muszę nosić ze sobą śrubokrętu. Pewnie powinienem ją zakleić lakierem do paznokci czy Loctitem, ale ciągle nie mogę się zebrać...
Spust Slavii regulowany nie jest, ale byłbym ostatnim niewdzięcznikiem, gdybym na niego narzekał - miękki w sam raz, przewidywalny. Z niewiadomych dla mnie przyczyn jest "dwustopniowy" - najpierw jest strefa lekkiego, acz wyczuwalnego oporu, potem większy opór, przełamanie którego kończy się strzałem. Najprawdopodobniej zaczep jest lekko wytarty, co, paradoksalnie, daje mi dodatkowego "bonusa". Bardzo mi to pomaga w strzelaniu i z tego spustu jestem naprawdę zadowolony.

Strzał
No i dochodzimy do samego strzału. Tu różnica jest spora. HW ma znacznie krótszy cykl strzału. Strzelając raz z jednego, raz z drugiego karabinka odnosi się wrażenie, że Slavia "wypycha" śrut, podczas gdy HW go wyrzuca znacznie gwałtowniej. Nie potrafię tego określić dokładniej. Wrażenie to po kilku strzałach ze Slavii przechodzi, strzelec dostraja się do strzelby, fakt jednak pozostaje faktem. Jak już wspomniałem Slavia jest po remoncie i chodzi idealnie - żadnych zgrzytów, brzękania itp. Natomiast HW delikatnie brzęczy przy strzale. Na tyle delikatnie, że poza samym strzelcem nikt tego nie słyszy - ale jednak. Zapewne potrzebna byłaby wymiana prowadnicy, być może dorobienie przedniej, ale na razie jest jak jest.
Slavia nie kopie prawie wcale. W każdym razie bardzo słabo. HW kopie jeszcze mniej. Kiedy strzelałem z HW po raz pierwszy, tuż przed zakupem, miałem wrażenie, że to PCP... Przy tym HW ma 10 J, Slavia zaś 8. Jeszcze jeden dowód, że kopanie nie równa się mocy, na co nieraz powołują się entuzjaści chińskich wyrobów, twierdząc, że skoro kopie to na pewno ma tyle, co napisali w reklamie...
Dłuższa lufa Slavii daje dłuższą linię celowania. W przypadku tak słabego strzelca jak ja wszystko może pomóc lub przeszkodzić - jakoś tak, ze Slavii celuje mi się bardziej stabilnie mimo przewagi przyrządów celowniczych HW.
Warto tu przy okazji wspomnieć o tym, że owa dłuższa lufa w Slavii powoduje przesunięcie środka ciężkości do przodu (strzelba "ciąży na lufę"). Dzięki temu, i nieco większej wadze, jest stabilniejsza - łatwiej utrzymać muszkę pod celem. Z pozycji stojącej łatwiej mi więc trafić w cel z cięższej Slavii niż lżejszej a więc bardziej podatnej na drgnięcia ręki HW.
Co do efektów strzelania - nie pochwalę się tarczami, bo wstyd. Może kiedyś, jak trochę potrenuję. Zresztą każdy chyba ma w domu sitko więc nie ma potrzeby umieszczania zdjęć w sieci... Kiedy kupowałem HW strzeliłem 5 razy z 10 m mieszcząc się praktycznie w 5-groszówce. Byłoby wspaniale, gdyby nie fakt, że nie udało mi się tego powtórzyć... Co nie znaczy, że sama strzelba tego nie potrafi w rękach bardziej sprawnego strzelca. Jakoś nie najlepiej strzela mi się do tarczy, podczas gdy cele tzw. "reaktywne" nie stanowią takiego problemu. Mnie obie strzelby służą do eksterminowania puszek, opróżnionych kilka dni wcześniej (nigdy bezpośrednio przed strzelaniem!), kapsli od butelek itp. Jak mam dobry dzień to z pozycji stojącej na 25 m kapsel nie ma szans. Niezależnie z której strzelby strzelam. Na tym dystansie udało mi się również za pomocą Slavii unicestwić trzecim strzałem łuskę - chyba 9mm. To był naprawdę dobry dzień... W ramach testów ustawiłem 10 metrów ode mnie dwie zapałki i kilka łusek 9mm (ustawione były pionowo). Pozycja siedząca, ręka podparta o kolano. Zapałka spadła po pierwszym strzale ze Slavii i drugim z HW. Chyba szczęście, bo łuski spadały regularnie po drugim strzale, przy czym ze Slavii pierwszy był zawsze za wysoko; z HW pierwszy zawsze za nisko.

Podsumowanie
Gdybym miał się wypowiedzieć, który z tych karabinków jest lepszy - byłbym w dużym kłopocie. Oba lubię, choć HW jest na pewno wykonany dokładniej i lepiej. Na korzyść Slavii przemawia jednak lepsze (dla mnie) wyważenie i dłuższa linia celowania. Być może to tylko kwestia przyzwyczajenia - ze Slavii strzelam od kilku miesięcy, z HW od kilku tygodni. Ze smutkiem myślę, że Slavii będę się musiał pozbyć - rodzina nie bardzo chce się zgodzić na budowanie przeze mnie arsenału, tolerując tylko jedną wiatrówkę.
Myślę, że HW dzięki znacznie krótszemu cyklowi strzału, wygodniejszej i lepiej wykonanej kolbie i zdecydowanie lepszym przyrządom celowniczym daje większy komfort strzelania. Nie oznacza to jednak, że Slavia jest do niczego. Wręcz przeciwnie - to doskonały karabinek rekreacyjny, który pozwala nauczyć się strzelania, daje dużo przyjemności, a przede wszystkim nie rujnuje budżetu. Obawiam się, że nie rozstrzygnę zdecydowanie rozterek, którą z tych strzelb kupić. Z całą pewnością można polecić Slavię każdemu, kto szuka dobrej zabawy i chce trafiać a nie tylko strzelać. A jeśli ktoś ma trochę więcej pieniędzy do wydania - HW jest doskonałym wyborem, do którego jak żadne inne pasuje określenie "miodny".
tekst i zdjęcia - koliberek
do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 14.09.2016 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 37 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 38 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 39 1 Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 79 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 80 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 81 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024